WATYKAN - Chyba nie będę oryginalny, jeśli powiem ze było podniośle, że wielkie przeżycie, że historyczne wydarzenie. Zaskoczył mnie Benedykt: "Ojcze święty, pobłogosław nas!". Nie wypada się chwalić, gdzie siedziałem, bo tylu przecierpiało całą noc na nogach w tłumie, żeby być chociaż w obrębie placu. Nie wszystkim się udało żeby być na via Concillazione, nawet nie wszyscy załapali się na oglądanie przez telebimy.
3 maja 2011
8 kwietnia 2011
Widok z Golgoty
JEROZOLIMA Piątek, Wielki Post, blisko Pascha i droga krzyżowa śladami Chrystusa! lepiej być nie mogło. Jeśli coś takiego może mi pomóc w nawróceniu to warto było przyjechać. Wejście na golgotę jest strome, po schodach, na górze tłok, duszno. Nic nie przypomia ujęć z filmu Gibsona. Ale masz inny widok: tutaj śmierć została pokonana, tutaj nieprzyjaciel musiał okryć się wstydem. I do tego tak wielki znak miłości. na dole niewiesty (prawodopodobnie Rosjanki) uczepiły się kamienia, na którym złożono ciało Zbawiciela. a za zakretem "gwóźdź programu" - pusty grób! Piekna sprawa przyjechac z pielgrzymka, ale teraz mogłem posmakować bycia sam na sam z tą rzeczywistościa. cudowna rzecz. Cieszę się, że moge z wami podzielić sie tymi widokiem. Mała ciekawostka, widzicie tę drabinę pod ścianą. Do czego ona może służyć? może do nalewania oliwy do lampek, może ktoś coś sprząta... może to taki "eksponat" żeby przywołać scene zdjecia ciała z krzyża. Okazuje sie, że to pewna gra. Parę lat temu w części bazyliki, której kustoszami są franciszkanie bracia prawosławni postawili jakis stolik. i zasada tu jest taka, że jak nikt nie protestuje to ten stolik zostaje aż do końca świata, przynajmniej. I za żadne skarby nie można go już ruszyć. Wiec franciszkanie dla prostestu postawili w części prawosławnej... właśnie tę drabine! Już jakiś czas tam stoi, prosto przy wejściu do bazyliki. Ciekawe czy koniec świata ją tam zastanie?
17 stycznia 2011
Rozesłanie 2011
WATYKAN Ponad 230 rodzin zostało rozesłanych przez Benedykta XVI z misją głoszenia dobrej nowiny. Dzięki misjonarzom, rodzinie z misji ad gentes z Dusseldofu, mogłem uczestniczyć w tym pełnym Ducha wydarzeniu. VIDEO
Audycja Radia Watykańskiego z 17 stycznia 2011. (W drugiej połowie wywiad z misjonarzami)
12 grudnia 2010
Tato juz u Pana!
ŚWIDNIK Takiego smsa wysłałem do najbliższych gdy przyszła wiadomość, ze Pan Bóg powołał do siebie mojego tatę. Był w hospicjum w Lubartowie, sytuacja była stabilna, miał bardzo dobrą opiekę. Ja wracałem na trochę do Rzymu, byłem już w drodze na lotnisko. Nie odjeżdżaj - zdawało się słyszeć. A później była lawina smsów, maili, z zapewnieniem o modlitwie. To zadziałało. Jak mówiła moja koleżanka z postu poniżej, gdy umierał jej tato prosiła o wiarę i ją otrzymała. Jestem przekonany ze w tym adwencie Bóg przyszedł także do mnie.
15 sierpnia 2010
Bene-Lux, czyli super dobrze
RIXENSART, Belgia Moja koleżanka z czasów oazowych zaprosiła mnie na śluby wieczyste. Trochę jej zeszło zanim znalazła swoją drogę. Po kilku latach pośród Małych Sióstr, później doświadczeniu drogi neokatechumenalnej poznała siostry benedyktynki z klasztoru Rixensart, niedaleko Brukseli. Juz raz tam byłem, na samym początku jej znajomości z tą wspólnotą, tak że nie była dla mnie zaskoczeniem architektura tego "ośrodka zakonnego". Na pierwszy rzut oka wygląda jak jakiś kompleks typu kryty basen, sala gimnastyczna. Szary beton, ze śladami desek z szalunku i wąskie i długie okienka, gdzies pod sufitem. 30 lipca 2010
W drodze do Jakuba
SANTIAGO DE COMPOSTELLA, Hiszpania Doszliśmy! Szlakiem portugalskim, wraz grupką znajomych z Polski, a potem jeszcze z innymi napotkanymi pielgrzymami dotarliśmy dzisiaj na nogach do Sanktuarium Świętego Jakuba. To jedno z najstarszych miejsc pielgrzymkowych. Ci którzy szli do Jerozolimy byli Palmieri, ci którzy pielgrzymowali do Rzymu to Romani, a ci którzy szli do Santiago de Compostela byli nazywani Peregri, stąd - pielgrzymi. Wybraliśmy wersję soft, dystans od granicy ES/PT, ale przy takiej pogodzie nie bylo wcale lekko. W tej pielgrzymce idzie sie samemu albo w małych, kilkuosobowych grupkach i wszystko niesie sie na plecach. Niektórzy po drodze wymiękają i wywalaja część swojego dobytku ... Upał był ogromy. Startowaliśmy przed świtem, a ten zaczyna sie dopiero po 6. Słońce wstawało po 8 ale bardzo szybko sie rozkręcało i po 12, jak nie było jakichś cieni po drodze, nie szło iść. Myślałem, że da radę pociągnąc do 30 km. Niestety, góra 20, 25 kilosów.
17 kwietnia 2010
Przyszła przez zaskoczenie ...
Na początku bieżącego roku Pan Prezydent udzielił wywiadu jednemu z czasopism. Prowadzący zapytał go o plany i postanowienia na rok 2010. Lech Kaczyński odpowiedział: „Wszystko, co mnie dobrego w życiu spotkało, było z zaskoczenia. Moje doświadczenie życiowe uczy, że lepiej nie planować”. „Wszystko, co mnie dobrego w życiu spotkało, było z zaskoczenia...”. O śmierci! O śmierci! Gdzie jest twoje zwycięstwo? - powiedział ks. Pawlukiewicz na zakończenie homilii w kościele św Krzyża w Warszawie dzień po katastrofie pod Smoleńskiem. Z tego wszystkiego co słyszałem i przeżyłem - choć z dala od Ojczyzny - te słowa powracają mi echem. Dlatego chcialem je tu zapisac, z wdzięcznością Bogu za Prezydenta, i za to wszystko co przychodzi przez zaskoczenie, nawet za Siostrę Śmierć, bo ta śmierć nie jest tak szkodliwa jak powszechnie się sądzi ...
Tutaj można posłuchać całej homilii.
Subskrybuj:
Komentarze
(
Atom
)


