ASYŻ / AQUILA Nie odzywałem się trochę, ale bo i mnie troche zamurowało. Najpierw Kapituła namiotów, która zgromadziła - i to robi wielkie wrażenie: od czasów św. Franciszka - przedstawicieli wszystkich gałęzi Zakonu. Po raz pierwszy od 8 wieków razem. To już chyba koniec świata blisko bo franciszkanie się łączą. Nie jest łatwo pokonać podziały - tradycji, odmiennej interpretacji charyzmatu, pewnych akcentów, nie mówiąc o kulturach czy językach. A jeśli tak się dzieje, to najwidoczniej objawia się tu jakaś inna rzeczywistość, bo ta ludzka, to na dłuższą metę jest niewydolna. TUTAJ można zobaczyć moje fotki z tego spotkania.
24 kwietnia 2009
13 marca 2009
Wspomnienia z wakacji...
Na stronie pielgrzymki lubelskiej pojawiły sie filmiki z zeszłorocznego wędrowania. Było sie! Jest prezentacja wszystkich grup ale jak zdążyłem zauważyć po realizacji, trójeczka została potraktowana z dużą sympatią - dobre zdjęcia i montaż - filmik jest bardzo zgrabny. Jego Twórcom: dzięki!
10 stycznia 2009
Rozesłanie
WATYKAN Benedykt XVI spotkał się w bazylice San Pietro ze Wspolnotami del Cammino, która w Rzymie obchodzi 40 lecie. Czterdziestolatki z Męczenników Kanadyjskich mieli miejsce w pierwszym sektorze, tuż obok siedziały wszystkie ich dzieci w liczbie 100. Wielkim przeżyciem było rozesłanie misjonarzy. Chodzi o całe rodziny, ponad 200, które zostały rozesłane w różne zakątki świata, ale także po raz pierwszy całe wspólnoty. W Rzymie w niektórych parafiach jest ich 20, 30. Dlatego kilkanaście wspólnot przeniesie się ze swoich dotychczasowych parafii do parafii na peryferiach stolicy.
Dla mnie szczególne znaczenie miało rozesłanie 14 rodzin na specjalną misję, misję Ad Gentes. Wśród nich była rodzina z mojej wspólnoty z Poczekajki, Ola i Paweł Dutkiewiczowie. Zostali posłani do kraju Papieża, do Dusseldorfu. Niestety Ola nie mogła przybyć bo oczekuje własnie na narodziny 6 dziecka. Był Paweł z trójką: Marcelą, Janem i Marią. Posłuchajcie ich świadectwa, które przygotowałem dla Radia Watykańskiego:
Na audiencji był obecny także Bp Zbigniew Kiernikowski. Jego relacja na blogu e-Rozmowy o Dobrej Nowinie
_____________
A jeszcze, co na ten temat pisał Generał naszego zakonu, br. Flavio R. Carraro, zwracając się do ministrów prowincjalnych:
Przez minione dwadzieścia lat zastanawialiśmy się nad potrzebą odnalezienia nowych form naszego apostolatu zgodnego z duchem Soboru, z naszym charyzmatem i wrażliwością współczesnego człowieka. Obecnie Pan Bóg wychodzi nam naprzeciw i stawia przed nami tą wspaniałą i wyjątkową możliwość. Nie możemy jej zignorować. Z tego też względu, jeśli są bracia – czy to prezbiterzy, czy nie- gotowi podjąć się tego dzieła, gotowi, w imię Pana i z miłości do Jego Królestwa, podjąć to ryzyko i odpowiedzieć na to wyzwanie, to rozeznaj przed Panem i udziel im swojego błogosławieństwa i łaski, która wynika z twojego posłania. Uwierz mi: zaowocuje to odnową powierzonej ci prowincji i będzie błogosławieństwem dla całego Zakonu.
A więc: jeśli przyjmiesz, mam nadzieję, to zaproszenie, proszę prześlij imienną listę braci gotowych wyruszyć na tę misję. Także ja będę rozeznawał i jeśli to uznam za odpowiednie, udzielę swojego błogosławieństwa i łaski obediencji. Jeśli w jakiś sposób, przyjmiesz tę zachętę, to dziękuję ci i błogosławię. Powierzam cię Dziewicy Maryi, Matce Kościoła i naszemu Ojcu Serafickiemu.
Czytaj całość TUTAJ
Na audiencji był obecny także Bp Zbigniew Kiernikowski. Jego relacja na blogu e-Rozmowy o Dobrej Nowinie
_____________
A jeszcze, co na ten temat pisał Generał naszego zakonu, br. Flavio R. Carraro, zwracając się do ministrów prowincjalnych:
Przez minione dwadzieścia lat zastanawialiśmy się nad potrzebą odnalezienia nowych form naszego apostolatu zgodnego z duchem Soboru, z naszym charyzmatem i wrażliwością współczesnego człowieka. Obecnie Pan Bóg wychodzi nam naprzeciw i stawia przed nami tą wspaniałą i wyjątkową możliwość. Nie możemy jej zignorować. Z tego też względu, jeśli są bracia – czy to prezbiterzy, czy nie- gotowi podjąć się tego dzieła, gotowi, w imię Pana i z miłości do Jego Królestwa, podjąć to ryzyko i odpowiedzieć na to wyzwanie, to rozeznaj przed Panem i udziel im swojego błogosławieństwa i łaski, która wynika z twojego posłania. Uwierz mi: zaowocuje to odnową powierzonej ci prowincji i będzie błogosławieństwem dla całego Zakonu.
A więc: jeśli przyjmiesz, mam nadzieję, to zaproszenie, proszę prześlij imienną listę braci gotowych wyruszyć na tę misję. Także ja będę rozeznawał i jeśli to uznam za odpowiednie, udzielę swojego błogosławieństwa i łaski obediencji. Jeśli w jakiś sposób, przyjmiesz tę zachętę, to dziękuję ci i błogosławię. Powierzam cię Dziewicy Maryi, Matce Kościoła i naszemu Ojcu Serafickiemu.
Czytaj całość TUTAJ
21 grudnia 2008
...w Betlejem, nie bardzo podłym mieście
W tym roku mnie porusza fakt, że Bóg do swoich narodzin nie wybrał jakiegoś specjalnego miejsca, jakiegoś - nie wiem - wzgórza jasnogórskiego. O Nazarecie nawet Józef Flawiusz nie wspomina. No, Betlejem, jest na rzut beretem z Jerozolimy, ale że w jakiejś grocie !?!?!... I to pokazuje bardzo ważną rzecz, że Bóg chce przyjść do Ciebie, nawet jeśli twoje życie, twoje istnienie, twoja historia wydaje Ci się czymś... nie wiele istotnym w skali światowej. Nawet jeśli twoje imię nie wyskakuje w googlach, to ono jest nieustannie wyszukiwane przez Tego, który chce dać Ci życie, życie w obfitości. Życzę wielu miłych spotkań w czasie tych dni, a zwłaszcza tego Jednego Spotkania!
1 listopada 2008
Mam muzykalnego sąsiada...
RZYM Któregoś wieczoru mój sąsiad zaczął wydawać z siebie jakieś dziwne dźwięki. Mijają godziny, 23, a on swoje, ten sam motyw. Północ... gdzieś koło pierwszej się wyłączył. Dzisiaj przez przypadek usłyszałem zza ściany ten sam kawałek, się okazało puszczał na maksa z youtube'a. Jako że już mi wcześniej wpadła mimowolnie w ucho.... spodobała mi się ta piosenka, poszedłem zapukać. Przez głośniczki od monitora dobiegał głos hiszpańskiej wokalistki, Cecilii. Można powiedzieć odpowiednik Anny Jantar: śpiewała w latach 60/70 i podobnie zginęła młodo, w wypadku samochodowym. To jej ostatnia piosenka, z 1976 roku. Kolega był tak dobry, że spisał tekst i przez włoski przetłumaczyliśmy wspólnymi siłami na polski kliknij tutaj. Proszę Państwa, śpiewa Cecilia:... no to teraz wiecie dlaczego mój sąsiad nucił do późnych godzin nocnych. Więcej do słuchnia
23 października 2008
Udało się!
1 października 2008
Z drugiej strony Adriatyku
ZAGRZEB, Chorwacja Jak wiecie albo nie wiecie jestem sekretarzem takiego "ciała" co się nazywa CECOC - Konferencja Kapucynów Europy Środkowo-Wschodniej. Raz albo dwa razy do roku mam za zadanie zorganizować spotkanie, na które przybywają przełożeni z tej części naszego kontynentu. Poprzednie spotkanie było w Serpelicach a to, ostatnie, wypadło na Chorwację. To dla mnie tez okazja zeby sie troche przewietrzyc :-). Bracia z Zagrzebia przyjęli nas bardzo ciepło w nowych murach klasztoru Świętego Leopolda Mandiča. Ludzie tutaj wogóle życzliwi. Kult św Leopolda kwitnie. Troche Chorwaci są zmęczeni oczekiwaniem na przyjęcie do unii europejskiej, bo ciągle jakieś nowe przeszkody. Z Rzymu można tutaj dojechać autem w 9-10 godzin, cały czas autostrada (uwaga!!! na Słowenii trzeba zabulić 35 eur za winietkę, są tylko na 6 miesięcy...). Z tego uroczego kraju przesyłam pozdrowienia i piosenkę w wykonaniu legendarnych Trubadurów z Dubrownika:
A tu trochę fotek ze spotkania i z krótkiej wycieczki po centrum miasta w towarzystwie definitora generalnego, br Jure Šarčevića i Kryspina Nociara, Słowaka, który jest na misji w Islandi, brrrrr.... :
A tu trochę fotek ze spotkania i z krótkiej wycieczki po centrum miasta w towarzystwie definitora generalnego, br Jure Šarčevića i Kryspina Nociara, Słowaka, który jest na misji w Islandi, brrrrr.... :
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)