9 marca 2015

Ormiańskie perełki na ziemi gruzińskiej

TSKRUTI, Gruzja -  Chociaż mowa o Ormianach to jesteśmy cały czas w Gruzji. Tutaj trzeba poruszać się nie tylko z mapą topograficzną ale także etniczną, narodowościową czy językową. Dopiero po analizie historii można trochę połapać się w terenie. Tu nikogo nie dziwi, że obok wioski gruzińskiej jest wioska ormiańska, a gdzie indziej muzułmańska.

13 lutego 2015

Kwitnąca pustynia!

PUSTYNIA JUDZKA, Izrael -  Pustynia wiemy z czym się wiąże: brak wody, skwar w dzień, zimne noce i jeszcze... ataki demonów. Ale czy ktoś by się spodziewał tutaj kwiatów? Takiego widoku nawet przewodnicy po Ziemi Świętej mogą pozazdrościć!

4 stycznia 2015

Taizé po czesku

PRAGA, Czechy – Na przełomie roku w stolicy Czech spotkało się 30 tys. młodzieży z całej Europy, by razem z ekumeniczną wspólnotą braci z Taize przeżywać wspólnotę wyznawców Chrystusa. Tym razem w wielkim tłumie była także grupa z Gruzji.

27 sierpnia 2014

Agora Morza Czarnego

BUKARESZT, Rumunia – Wyjazd do Rumunii może nam się kojarzyć z epoką PRL-u, kiedy razem Bułgarią te kraje stanowiły atrakcję turystyczną dla demoludów. Dla młodych Gruzinów wyjazd do Rumunii był „wyprawą na Zachód”, niekiedy pierwszym kontaktem z Europą.

5 sierpnia 2014

Wyprawy na górskie koczowiska

ABASTUMANI, UDE  Wycieczka w góry – wydawać by się mogło, że nic nowego pod słońcem, a jednak dwie ostatnie wyprawy były zupełnie nowym doświadczeniem. To był skok w zupełnie inną rzeczywistość. To jedno z przeżyć, o których można poczytać w książkach podróżniczych.

16 czerwca 2014

Benedykt i Franciszek


MOGILNO  Te dwa imiona dzisiaj natychmiast kojarzą się z osobami papieży. Ale ten "duet" ma dłuższą historię, w którą także my, kapucyni jesteśmy włączeni. Zaczęło się od małej kaplicy, pochodzącej z IV w. którą benedyktyni wydzierżawili św. Franciszkowi, a która stała się kolebką Zakonu i znana jest do dzisiaj jako Porcjunkula. Franciszek w ramach czynszu obiecał mnichom kosz ryb.

29 maja 2014

Wniebowstąpienie na granicy

GRANICA GRUZIŃSKO - TURECKA  Raz do roku straż graniczna wpuszcza na teren granicy, gdzie w lesie, na wzniesieniu, jest niewielki katolicki kościółek, przez wiernych czczony jako cudowny. Płot graniczny to jeszcze pamiątka po Związku Radzieckim, dobrze napleciony drutem kolczastym odcinał teren wzdłuż granicy o szerokości nawet kilku kilometrów. Droga bardzo trudna nawet dla samochodu 4x4. Ale większość wiernych szła na piechotę (prawie 4h): dzieci, dużo młodzieży i starsi - jeden bohater miał 90 lat! Do niedawna przybywali tu tylko katolicy.