12 lutego 2013

Jeszcze z ziemi włoskiej

RZYM Wiadomość o dymisji papieskiej "dopadła" mnie właśnie w tym miejscu, w bazylice św. Pawła. Oprowadzałem grupę przyjaciół i pokazywałem puste miejsca na portrety papieży i ile jeszcze pozostało do końca (świata). Po chwili, musiałem dodać, że właśnie jest jedno miejsce mniej... Nie miałem dostępu do mediów, nie mogłem dowiedzieć się szczegółów, jakoś ponuro mi się zrobiło. Dzięki Bogu właśnie w tej chwili do bazyliki weszły wspólnoty, które w ramach pielgrzymki do Loreto przybywają do grobów Apostołów by wyznać wiarę. To byli Hiszpanie z Oviedo. Cieszę się, że na koniec, przed wyjazdem, mogłem z nimi odśpiewać gromkie CREDO! Pamiętam, przed wyjazdem do Rzymu, niektórzy mnie ostrzegali: uważaj, w Wiecznym Mieście można też stracić wiarę. Dzisiaj Bogu dziękuję, że ten etap mojego życia dobiega końca właśnie w roku wiary, że przychodzą takie zmiany, że mimo świadomości, czy raczej braku świadomości ;-) co tam może mnie czekać - chce już teraz Bogu dziękować! Na zaś! Amen.

21 grudnia 2012

Powiedziałem o tym Papieżowi...

WATYKAN  Mój pobyt w Wiecznym Mieście powoli dobiega końca. Niebawem nowe wyzwania. Ale zanim podzielę się tym z Wami, chciałem najpierw powiedzieć o tym Ojcu Świętemu. Od jakiegoś czasu dojrzewa we mnie pragnienie, by "zaryzykować" i pójść na całość za głosem powołania, także głosem Kościoła, który zaprasza do... - misji w Gruzji. Do tej pory byłem jednak w to zaangażowany na zasadzie tuby: nagłaśniałem, opowiadałem innym, w różne sposoby "nakręcałem" sprawę. Aż tu któregoś dnia podczas Kapituły generalnej dostaję wiadomość, że to właśnie ja miałbym tam pojechać! I zwrócił się o to do mnie, a najpierw do mojego Ministra prowincjalnego, sam Generał Zakonu. Zobaczyłem w tym kolejny znak, potwierdzający, że za tym wszystkim stoi Pan Bóg i tak kieruje moje kroki, by wypełniała się w moim życiu Jego wola.  A to już wiem, że ona jest najlepszą rzeczą, jaka może mi się przytrafić. Te wszystkie fakty układają się tak, że nie sposób mieć jeszcze jakieś wątpliwości! I dziś kolejny  potężny znak: mogłem powiedzieć o tym Następcy Piotra i prosić go o błogosławieństwo.

19 grudnia 2012

Nowa Ewangelizacja - co to takiego właściwie?

RZYM   W październiku odbywał się w Watykanie synod biskupów nt. Nowej Ewangelizacji. Uczestniczyło w nim także kilku naszych braci. Jeden z nich, a dokładnie Minister generalny, dzieląc się przy różnych okazjach wrażeniami, wspominał, że właściwie wciąż trudno powiedzieć czym jest ta Nowa Ewangelizacja. I to prawda. Oprócz oficjalnych wypowiedzi przewodniczącego Rady ds. NE, Abpa Fisichelli, właściwie każdy wrzuca do tego "worka" wszystkie inicjatywy, ze zbieraniem tacy włącznie. Przeglądając przepastne zasoby youtube natrafiłem na ciekawy materiał. To dodatek do wieczornego wydania TG1 - programu informacyjnego telewizji włoskiej RAI UNO. Specjalnie go dla Was przetłumaczyłem, po uruchomieniu wystarczy w pasku na dole włączyć napisy. Najciekawsze zdanie jest na końcu. To jest rok 1988, a więc miałem wtedy 18 lat... i już mówiło się i... robiło Nową Ewangelizację. Nie chcę upierać się, że to jedyny sposób i metoda. Ale jeżeli ktoś ma rozsiewać jakieś mgliste pojęcia to chyba warto udać się do rozwiązań sprawdzonych, które mają już jakieś owoce. Ja tym się dzielę, bo właściwie nie miałem innych doświadczeń duszpasterskich w ostatnich latach. Jestem w tym sensie "ograniczony", ale chyba można zrozumieć dlaczego jestem do tego przekonany. A na tym polu potrzeba modlitwy, wiary, świadectwa, ale też trzeba być przekonanym do tego co się robi. To tytułem wstępu.

27 października 2012

Z lotu ptaka

AIRPORT LUBLIN   Końcowe odliczanie nabrało rozpędu. Dzięki uprzejmości przyjaciół udało mi się wzbić w niebo by pokazać wam to zjawisko! Jeszcze dwa lata temu przejeżdżałem w tym miejscu przez las, jadąc droga mełgiewską do babci, do Minkowic. Teraz przyjeżdżam, a tu jakby ufo wylądowało. Byc pod ogromnym wrażeniem - może coś takiego wam się kiedyś przytrafiło? To właśnie takie doświadczenie. Cos takiego miałem, jak zobaczyłem świątynię grecka na wybrzeżu Sycylii, w Selinunte. Ten lot był dokładnie w rok od wydania pozwolenie na budowę. Przy okazji polecieliśmy nad Lublinem, żeby z lotu ptaka popatrzeć na znajome miejsca. Zapraszam na pokład i startujemy!

18 maja 2012

15 lat sakramentu święceń

WATYKAN Tym razem na gorąco. W przeddzień 15 rocznicy święceń prezbiteratu miałem radość przewodniczyć Eucharystii przy ołtarzu bł. Jana Pawła w bazylice Św. Piotra. Tydzień temu ks. Konrad Krajewski, ceremoniarz papieski, który "zawiaduje" czwartkową Mszą po polsku zaproponował mi coś takiego. A ja na to: nie wiem czy sobie ksiądz zdaje sprawę jaka mi radość sprawia. 18go maja mam rocznicę święceń! Przy ołtarzu zazwyczaj jest trochę pielgrzymów ale także grupa stałych bywalców, do których i ja należe. Zazwyczaj jest koło pięćdziesięciu kapłanów, dziś może było blisko setki. W Watykanie Wniebowstąpienie świętuje się po staremu, w 40 dzień po Zmartwychwstaniu. Ja byłem wniebowzięty... Tą drogą dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają modlitwami przez te lata. Polecam też moich Współbraci, jest nas 8! Człowiek jest słabeńki, ale jak wielu prosi o Ducha Świętego dla mnie, no to On w końcu musi przyjść!

2 kwietnia 2012

Gruzja czeka


TBILISI
 - Moja historia z Gruzja zaczęła się w 2010, kiedy do Rzymu przyjechał ks. Jurek Piluś (pracujący wówczas w Abchazji). Znalazł się chwilowo bez locum więc zaproponowałem nocleg w kurii. Każdego dnia wraz z Markiem Miszczyńskim mieliśmy okazję słuchać opowieści misjonarza Kaukazu. Jurek mówił wprost: byliście w Gruzji przez prawie dwa wieki, może czas żeby tam wrócić? Z tym pytaniem zwrócił się najpierw do Prowincjała w W-wie, ale z braku odpowiedzi, mówi- musze z waszym Generałem porozmawiać. Nazajutrz, podczas kolacji pojawił się generał i Jurek od razu wystartował: chciałbym z ojcem porozmawiać. Na to general, pierwszy raz widząc człowieka: może jutro po śniadaniu...? Nie - uciął Jurek - jutro wyjeżdzam, teraz najlepiej. Generał zaskoczony początkowo przebojowością gościa, z rozmowy wyszedł uradowany i zadowolony. Polecił przekazać miejscowemu biskupowi, by napisał co konkretnie oczekuje i proponuje. Tak sie zaczęła ta historia, która chciałbym tutaj zachować w jakiś sposób.
AUDIO: Ks. Jerzy Piluś o misji w Gruzji

Pobierz mp3

12 lipca 2011

Z Janem Pawlem II na motorino przez Rzym

ROMA  Mam w kieszonce habitu, tej pod sercem, relikwie Jana Pawla II! Jeszcze przez chwile je trzymam, jak ktos ma jakies szczegolne intencje to szybko! :-) oczywiscie mozna modlic sie w kazdej chwili i w kazdym miejscu wzywając wstawiennictwa, jednak mieć przy sobie takie relikwie... Przed chwila odebralem z biura Postulatora, umiescilem w kieszoneczce habitu, wsiadłem na motorino i przez chwile czulem sie jak w niebie! Z Janem Pawłem na ulicach zatłoczonego Rzymu! Za chwile będę musiał oddać, bo są to relikwie, które jutro pojada do Lourdes, zawiezie je br. Raniero Cantalamessa, zaproszony głosić Słowo Boze na jakims duzym spotkaniu młodzieży. Jest to kawalek sutanny ze sladem krwi, ktora jest swiadectwem na Totus Tuus, tego z momentu zamachu na Pl. Sw. Piotra. Bl. Janie Pawle, ora pro nobis!